Mniej znaczy lepiej, czyli 5 patentów na lepszą stronę firmową

Omawiamy, tworzymy i oddajemy wiele projektów stron www – dzięki temu czasem dochodzimy do mądrych wniosków. Mnie rzuciło się w oczy, że wszyscy – zarówno klienci jak i projektanci – często popełniają ten sam błąd: „za dużo”, „za bardzo”. Po co, kiedy można prościej? Oto kilka rad od niepoprawnego minimalisty.

1. Mniej celów

Twoja strona firmowa powinna realizować jeden cel. Góra dwa (ale to już ekstrawagancja). Powiedzmy, że tym celem jest skłonienie użytkownika do wykonania do Ciebie telefonu. Zadbajmy więc o to, żeby użytkownik zawsze miał numer pod ręką  i nie odwracajmy jego uwagi.

A jak przekonać do oferty? Wybierz jedną najważniejszą przewagę rynkową albo jeden najlepszy produkt. Skup się na pokazaniu właśnie tego. Ustal hierarchię ważności dla reszty informacji i prezentuj je w zgodzie z nią. Rzeczy o niskim priorytecie nie prezentuj w ogóle. Pamiętaj o celach i priorytetach na każdym kroku.

2. Mniej podstron

Na początku postaraj się zmieścić wszystko na jednej stronie (tzw. one page). To pomoże Ci w ustaleniu priorytetów. Udało się? Świetnie!

Jednak nic na siłę. Jeśli celem Twojej strony jest zaprezentowanie pełnej oferty, upychanie wszystkiego na jednej stronie może zaowocować wolnym czasem ładowania, chaosem i wkurzeniem osoby odpowiedzialnej za pozycjonowanie. Pokaż to, co najważniejsze w sposób logiczny i wygodny dla użytkownika.

3. Mniej tekstu

Jeśli nie piszesz dla specjalistów, to techniczne niuanse produktu możesz bezpiecznie ominąć. To samo dotyczy szczegółowej historii Twojej firmy (no chyba, że piszesz kronikę dla historyków). Im mniej tekstu na stronie, tym większy jego procent zostanie przeczytany.

Więc pisz zwięźle. Interesująco. I tak żeby zrozumiała to Twoja babcia. Specjalista od pozycjonowania zacznie narzekać na mało unikalną treść na stronie? Zacznij prowadzić bloga – będzie zadowolony.

4. Mniej zdjęć

Znalazłeś tyle fajnych obrazów w bankach zdjęć, że potrzebny Ci pokaz slajdów (slider), żeby pokazać je wszystkie naraz? Zwalcz pokusę. Wybierz jedno główne zdjęcie w miejsce slidera. Może kilka mniejszych niżej. Jeśli nie masz naprawdę dobrego powodu – zapomnij o sliderze. Prawie nikt go nie używa.

Trendem stał się tzw, Hero Image, czyli efektowne zdjęcie, najczęściej opatrzone tekstem, które zajmuje sporą część ekranu. Ma prezentować główne przesłanie strony i zachęcać do pozostania na niej. Czasami zastępuje je krótki filmik.

A może postaw na ikony (najlepiej stworzone specjalnie dla Ciebie) i użyj ciekawej typografii? Strona załaduje się szybciej, a specjalista od pozycjonowania będzie nosił Cię na rękach.

5. Mniej wszystkiego

Oszczędź użytkownikom paneli wyjeżdżających zza krawędzi ekranu. Poskrom w sobie DJ-a i nie wstawiaj podkładu muzycznego na stronę. Cieni, przezroczystości, gradientów, kolorów i tekstur używaj z rozwagą. Na pewno nie wszystkich naraz! Postaw na flat design („projektowanie płaskie”), czyli na prostą kolorystykę, fonty i kształty.

Obcinaj do skutku. Projekt będzie dobry, kiedy pozbędziesz się wszystkiego, co nie jest konieczne. Specjalista będzie wiedział, jak to zrobić, żeby efekt nie był skromny i biedny, lecz przejrzysty i imponujący.

Sam zobacz, jeśli nie wierzysz.

XLkqfKC

Kamil Lipa

Web Webuzzerii. Od zawsze w branży reklamy internetowej, project manager, specjalista user experience, weteran wordpressa i łowca konwersji, który w wolnym czasie trenuje wojowanie samurajskim mieczem, więc warto mieścić się w każdym deadline.

Czy ten artykuł był dla Ciebie przydatny?
Zapisz się do newslettera, dzięki temu żadnego nie ominiesz.

Masz pytania? Zadaj je w komentarzu - odpowiemy!
  • Prostota i minimalizm – klucz do wszystkiego 😉 szkoda tylko, że mój szef tego nigdy nie rozumiał 😛

  • Złota zasada umiaru 😉 Jak we wszystkim prawie 😉

  • Pani Miniaturowa sama w sobie musiałaby stawiać na minimalizm, żeby wszystko do siebie pasowało, ale…wtedy czuję, że moja strona jest zbyt sterylna, sztywna, by nie użyć słowa martwa. Aktualnie jestem po zmianie szablonu…ale chyba znów to zrobię bo nie podoba mi się parę jego akcentów.

    Myślę, że blogi rządzą się nieco innymi prawami, zwłaszcza te osobiste 🙂

  • Praktyczność i minimalizm górą 🙂

  • Joanna Bojar – Dietetyka okiem praktyka (fb)

    Takie proste, a może być faktycznie przydatne 🙂